POWIAT ŚREDZKI
Echo Średzkie

Maraton bez rekordu, ale z niezłym występem wrocławskich biegaczy

sxc.hu fot.: sxc.hu

Spośród 4697 biegaczy, którzy wczoraj wystartowali w 30. Jubileuszowym Hasco-Lek Maratonie jako pierwszy linię mety przekroczył Kenijczyk Edwin Kirui. Z 1045 wrocławian uczestniczących w maratonie najlepiej spisał się Tomasz Sobczyk, który zajął siódme miejsce.

Maratończycy rozpoczęli zmagania o godz. 9.00 startem ze Stadionu Olimpijskiego. Ostatecznie 42 kilometrów i 195 metrów ukończyło 3896 biegaczy, a najszybszym z nich był Kenijczyk Edwinowi Kirui. Mimo świetnego początkowego tempa wskazującego na to, że może paść rekord maratonu 2:13:28, który od 2002 roku należy do Białorusina Władymira Tiamczyka, Kenijczyk przegrał walkę z samym sobą. Dystans pokonał w 2 godziny 15 minut i 32 sekundy, czyli ponad dwie minuty słabiej niż białoruski biegacz dziesięć lat temu.

Dwa kolejne miejsca na podium zajęli również zawodnicy z Kenii Kilimo Julius Kipkorir (2:15:54) oraz Joel Kosgei Komen (2:16:29).

Dwanaście minut po zwycięzcy metę przekroczył wrocławianin Tomasz Sobczyk, który z czasem 2:27:50 zajął siódme miejsce. Jako pierwsza z wrocławskich biegaczek na Stadion Olimpijski przybiegła Marzena Morawska, która w klasyfikacji generalnej była osiemdziesiąta, a wśród kobiet piąta.

Natomiast ósmą lokatę w rywalizacji maratończyków na wózkach z napędem pośrednim zajął zawodnik Impelu Wojciech Franków (1:22:50). W tej kategorii najlepszy był dwukrotny mistrz XIV Paraolimpiady w Londynie Rafał Wilk (1:05:43).

Sylwia Stwora/Express-Miejski.pl

REKLAMA