POWIAT ŚREDZKI
Echo Średzkie

Urny na prochy i buteleczki po opium

Nie pokazywane eksponaty w Muzeum Regionalnym w Środzie Śląskiej fot.: bom

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Karabin maszynowy pepesza (PPSz), setki butelek wykopanych podczas prac archeologicznych i drewniany fragment kanalizacji z 1285 roku – to tylko, niektóre przedmioty zalegające w magazynie muzeum w Środzie Śląskiej.

- Pepeszę odnaleziono w zasypanej piwnicy domu zdrojowego przy ulicy Parkowej w Obornikach Śląskich. Trafiła do nas, bo nasza placówka ma obowiązek przyjmować zabytki z całego Dolnego Śląska – tłumaczy Grzegorz Borowski, dyrektor Muzeum Regionalnego w Środzie Śląskiej.

Karabin wprowadzono do uzbrojenia Armii Czerwonej w 1940 roku. Podczas wojny wyprodukowano ponad pięć milionów egzemplarzy. W magazynku mieściło się aż 71 nabojów. Do muzeum trafiła bez amunicji. Broń ma wiele ubytków i znajduje się w fatalnym stanie, dlatego prawdopodobnie nigdy nie trafi na żadną wystawę. W magazynach placówki znajduje się wiele interesujących przedmiotów, jednak część z nich ma niską rangę, aby prezentować je na wystawach.

- To czaszka konia znaleziona przy ulicy Białoskórniczej w Środzie. Odkopaną ją w drewnianej skrzyni podczas budowy kolektora ściekowego w latach 90. Pochodzi z trzynastego wieku – opowiada dyrektor.

Nikt nie wie, dlaczego kości umieszczono w skrzyni. Wtedy nie było takich zwyczajów pochówkowych.

Leki i trucizny

Na półce obok czaszki zalegają przedziwne lekarskie buteleczki z różnych czasów. Podziwiamy ich zmyślne kształty i fachowość wykonania. Niektóre mają szklane korki z zakraplaczem do dawkowania silnego Laudanum – średniowiecznego leku przeciwbólowego wytwarzanego z maku lekarskiego. Laudanum jest znany i produkowany do dziś jako nalewka opiumowa. To również silny lek narkotyczny. Kolejną ciekawostką są duże klucze wykonane z metali szlachetnych.

- Nie są zabytkiem. Wyprodukowano je na potrzeby obchodów 750-lecia miasta. Uroczystość odbyła się w 1964 roku. Od tego czasu istnieje też nasza placówka – szef muzeum.

Większość przedmiotów zapakowano do tekturowych pudeł, które są dokładnie opisane i zabezpieczone. Na jednej z półek znajdujemy dwa dziwne garnki.

- To urny, w których znajdował się ludzki popiół. Tak Łużyczanie 2,5 tysiąca lat temu chowali bliskich. Przedmioty wykopano w Brodnie w latach siedemdziesiątych – tłumaczy dyrektor.

Nietoperze na poddaszu

Kolejną ciekawostką jest podłużne drewniane koryto, czyli fragment kolektora ściekowego, znalezionego podczas wykopalisk na ulicy Sikorskiego w Środzie. Dzięki specjalistycznym metodom badawczym (dendrochronologia) naukowcy z Wrocławia ustalili, że pochodzi on z 1285 roku. Zamykamy magazyn główny i poddaszem przechodzimy do innych pomieszczeń. Na strychu czuć zapach staroci i słychać dziwne odgłosy.

- To nietoperze, które osiedliły się u nas dawno temu. Jest tam cała kolonia. Interesują się nimi różne kluby chiropterologów – mówi Grzegorz Borowski.

Zwiedzamy również warsztat stolarski, gdzie znajdują się setki przedmiotów do obróbki drewna. Każdy może sam popróbować stolarskiego fachu i oheblować przygotowane deski.

Jacek Bomersbach

REKLAMA