Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 94 w miejscowości Komorniki. Policjant, jadąc swoim prywatnym samochodem, zauważył osobowe Volvo znajdujące się w przydrożnym rowie.
Nie zastanawiając się ani chwili, zatrzymał swój pojazd i ruszył z pomocą, chcąc upewnić się, czy kierujący nie odniósł obrażeń i nie potrzebuje pomocy.
Gdy podszedł do samochodu, zauważył, że kierujący bezskutecznie próbuje wyjechać z rowu. Po chwili mężczyzna wysiadł z auta. W jednej dłoni trzymał butelkę alkoholu, w drugiej kluczyki do pojazdu. Następnie podjął próbę oddalenia się z miejsca zdarzenia. Zachowanie mężczyzny wzbudziło uzasadnione podejrzenia policjanta, który natychmiast zareagował, uniemożliwiając mu odejście do czasu przyjazdu patrolu Policji.
W tym samym czasie na miejscu zdarzenia zatrzymała się również kierująca, która, widząc całą sytuację, nie pozostała obojętna. Natychmiast powiadomiła służby ratunkowe i pozostała na miejscu. Jej odpowiedzialna postawa pokazuje, jak ogromne znaczenie ma właściwa reakcja świadków zdarzeń drogowych. Czasami wystarczy jeden telefon i odrobina zainteresowania losem drugiego człowieka, aby zapobiec tragedii.
Na miejsce skierowano patrol Policji, który przejął dalsze czynności. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 50-letni kierujący miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyznał, że kierował samochodem marki Volvo. Został zatrzymany i odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości.
Dzięki zdecydowanej postawie policjanta będącego poza służbą oraz odpowiedzialnej reakcji świadka udało się wyeliminować z ruchu drogowego kierowcę, który stwarzał realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Ich zachowanie jest najlepszym dowodem na to, że bezpieczeństwo na drogach zależy nie tylko od działań Policji, ale również od odpowiedzialności każdego z nas.
Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego – jeśli zauważysz niebezpieczną sytuację lub podejrzewasz, że za kierownicą może znajdować się osoba pod wpływem alkoholu, nie bądź obojętny. Powiadom służby, reaguj i nie odwracaj wzroku. Jedna odpowiedzialna decyzja może uratować czyjeś życie. Pamiętajmy również, że alkohol i kierownica nigdy nie idą w parze. Nawet pozornie krótka podróż może zakończyć się tragedią.
mł. asp. Katarzyna Radoń
REKLAMA
REKLAMA