Zwykłe grzybobranie w lesie w jednej chwili zamieniło się w sytuację, w której liczyła się każda minuta. Mężczyzna uderzył się w głowę, stracił przytomność, a po jej odzyskaniu nie wiedział, gdzie się znajduje.
Próbując wydostać się z lasu, wpadł do bagna, z którego nie był w stanie się wydostać. Na szczęście o pomoc natychmiast zwróciła się jego żona, a dzielnicowi, którzy otrzymali informację o zdarzeniu, nie czekali ani chwili i ruszyli na poszukiwania.
Dzielnicowi z Posterunku Policji w Miękini: st. sierż. Marta Łasicka oraz sierż. Bartłomiej Bartosz podczas pełnienia służby uczestniczyli w pracach grup diagnostyczno-pomocowych. W pewnym momencie podbiegła do nich wyraźnie roztrzęsiona kobieta. Poinformowała policjantów, że chwilę wcześniej zadzwonił do niej mąż. Przekazał, że podczas grzybobrania uderzył się w głowę i stracił przytomność. Kiedy odzyskał świadomość, był zdezorientowany i nie potrafił określić, gdzie się znajduje. Próbując odnaleźć drogę wyjścia z lasu, wpadł do bagna i nie mógł się z niego wydostać.
Policjanci natychmiast przystąpili do działania. Polecili mężczyźnie, aby zadzwonił pod numer alarmowy 112, a jednocześnie przekazali informację o zdarzeniu Kierownik Posterunku Policji w Miękini, która powiadomiła dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej. Nie czekając na dalszy rozwój sytuacji, dzielnicowi wraz z kobietą ruszyli w kierunku pobliskiego lasu.
Rozpoczęły się poszukiwania. Policjanci wykorzystywali między innymi sygnały dźwiękowe, próbując naprowadzić mężczyznę na miejsce, z którego dochodziła pomoc. Na szczęście mężczyzna miał przy sobie telefon, dzięki któremu możliwe było przekazywanie kolejnych informacji. W pewnym momencie poinformował, że słyszy odgłosy przejeżdżającego pociągu. Była to cenna wskazówka, która mogła pomóc w ustaleniu jego położenia.
Do poszukiwań dołączyli strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Środzie Śląskiej oraz druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Miękini. Policjanci nawiązali również kontakt z Nadleśnictwem Miękinia, korzystając z wiedzy i doświadczenia osób dobrze znających rozległe tereny leśne. Wszystkie zaangażowane służby prowadziły działania, których cel był jeden — jak najszybciej odnaleźć mężczyznę i udzielić mu pomocy.
Sytuację dodatkowo utrudniał fakt, że bateria w telefonie mężczyzny była na wyczerpaniu, dlatego nie można było utrzymywać z nim stałego kontaktu. W pewnym momencie mężczyzna przekazał, że udało mu się wydostać z bagna. Policjanci i pozostali uczestnicy działań nadal sprawdzali teren, aż w końcu na obrzeżach lasu odnaleźli mężczyznę. Mężczyzna, mimo wcześniejszego uderzenia w głowę i utraty przytomności, nie chciał skorzystać z pomocy medycznej.
Szczęśliwe zakończenie tej historii było możliwe dzięki szybkiej reakcji, współpracy i konsekwentnym działaniom wszystkich zaangażowanych osób. Szczególne znaczenie miała również postawa żony mężczyzny, która nie zbagatelizowała jego telefonu i natychmiast zwróciła się o pomoc do policjantów.
Jej wdzięczność nie zakończyła się jednak wraz z odnalezieniem męża. Chwilę później przekazała Komendantowi Powiatowemu Policji w Środzie Śląskiej wyrazy najwyższego uznania dla średzkich funkcjonariuszy. W swoich podziękowaniach m.in. napisała:
„Zimna krew, empatia, błyskawiczne decyzje uratowały zdrowie i życie mojego męża. Proszę o przekazanie funkcjonariuszom moich osobistych podziękowań oraz o zawnioskowanie o ich oficjalne wyróżnienie”.
Te słowa są najlepszym podsumowaniem działań podjętych przez policjantów. W sytuacjach, w których zagrożone może być ludzkie zdrowie lub życie, liczą się opanowanie, właściwa ocena sytuacji, szybkie decyzje i natychmiastowe działanie. Równie ważna jest współpraca — zarówno pomiędzy policjantami pełniącymi służbę, służbą dyżurną i innymi służbami, jak i pomiędzy funkcjonariuszami a osobami, które jako pierwsze zauważają zagrożenie.
Ta sytuacja jest również ważnym przypomnieniem dla wszystkich, którzy wybierają się do lasu. Nawet dobrze znany teren może okazać się niebezpieczny, a utrata orientacji, uraz czy nagłe osłabienie mogą w krótkim czasie doprowadzić do poważnego zagrożenia.
Dlatego przed wyjściem do lasu warto poinformować bliskich, dokąd się wybieramy, zabrać ze sobą naładowany telefon komórkowy i zwracać uwagę na charakterystyczne punkty terenu. Jeżeli stracimy orientację, nie podejmujmy chaotycznych prób odnalezienia drogi. Zadzwońmy pod numer alarmowy 112, pozostańmy w miarę możliwości w jednym miejscu i przekazujmy służbom wszystkie informacje, które mogą pomóc w ustaleniu naszej lokalizacji.
mł. asp. Katarzyna Radoń
REKLAMA
REKLAMA