POWIAT ŚREDZKI
Echo Średzkie

Noc Świętojańska – powrót do pogańskich korzeni

noc fot.: sxc.hu

Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości. Czas magii, wróżb, czarów i tajemniczych znaków. Noc Świętojańska. Nasze rodzime święto zakochanych. Dzień, w którym wracamy do pogańskich korzeni.

Pierwotnie Noc Świętojańska była zwana Nocą Kupały. Noc kupalną obchodzono w najkrótszą noc w roku z 21 na 22 czerwca. Dla pogan była świętem bogini miłości, leczniczych roślin i patronki mądrych kobiet. Traktowano ją jako czas jedności, łączenia się słońca z księżycem, ognia z wodą, miłości z radością, płodności z urodzajem oraz kobiety z mężczyzną. Palono wówczas ogniska, zwykle na brzegach jezior i rzek lub szczytach wzgórz. Rytuał tańca wokół ognia i skakania przez niego miał zapewnić ochronę przed złymi duchami i chorobami. W płomienie wrzucano zioła z nadzieją, że przyniesie to płodność i urodzaj w następnym roku. Chrześcijanie wierzyli, że noc ta przyniesie im obfity urodzaj płodów rolnych, miłość, dobrą pogodę i pomyślność.

Nieodzownym rytuałem było wrzucanie wianków z zapaloną świecą do rzeki. Miało to uwolnić od uczuć do byłych partnerów. Aby pannę lub kawalera spotkało szczęście w miłości wianek musiał zostać wyłowiony przez osobę płci przeciwnej. Jeśli wianek nie znalazł właściciela przez następny rok pannę lub kawalera czekało życie w samotności.  

Drugim sposobem na znalezienie miłości, szczęścia, mądrości, bogactwa oraz wpływania na uczucia innych osób było poszukiwanie niebieskiego kwiatu paproci. Ponoć zakwitał on na chwilę, raz w roku, właśnie w tę noc. Szukały go zwykle samotne panny, które, jak nigdy w ciągu roku, nocami same mogły przemierzać ciemne lasy, polany. Szukano go także parami. O świcie młodzi wracali do ogniska i odziani jedynie w bylicę, trzymając się za ręce skakali przez ogień, co miało stanowić obrządek zawarcia małżeństwa.

Taka noc rozpusty nie podobała się Kościołowi, który dążąc do chrystianizacji stopniowo zmieniał charakter pogańskiego święta. Początkowo wiązał je z Zielonymi Świątkami, aż w końcu przesunął na wigilię dnia św. Jana, czyli na noc z 23 na 24 czerwca. I tak pełen męsko-żeńskich inicjatyw czas z czarami oraz tajemniczymi zabobonnymi rytuałami zmieniła się w powściągliwą Noc Świętojańską.   

Ale, ponieważ lubimy radosne zabawy i czasem zdarza nam się wierzyć w cudowną moc przedmiotu lub święta, chętnie wracamy do pogańskich obrządków. Kto z nas nie marzy o spotkaniu tej wymarzonej drugiej połówki, bogactwie i życiu w urodzaju?

Często Noc Kupały nazywana jest też polskim świętem zakochanych. O ile jednak w dzień św. Walentego zalewani jesteśmy falą tandetnych serduszek, karteczek, bombonierek czy sms-ów, tak w Noc Kupały następuje oderwanie się od komercyjnego wykorzystywania miłości i uczuć.

Sylwia Stwora/Express-Miejski.pl

REKLAMA