POWIAT ŚREDZKI
Echo Średzkie

„Mural będzie można oglądać godzinami”. Z Małgorzatą Bogucką rozmawiamy o jej najnowszym dziele

Za kilkanaście dni nowy średzki mural będzie gotowy fot.: Małgorzata Bogucka

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Małgorzata Bogucka od kilku tygodni pracuje nad muralem, który powstaje na jednej ze ścian dawnego liceum profilowanego przy PZS nr 1 w Środzie Śląskiej.

Stworzenie muralu było możliwe m.in. dzięki przeprowadzonej termomodernizacji, jaka została wykonana w budynku dawnego liceum profilowanego. Na początku czerwca wicestarosta Sebastian Burdzy oraz artystka Małgorzata Bogucka zapowiedzieli, że na jednej z elewacji szkoły powstanie mural. Dotychczas był on zajęty przez reklamy. Jaki on będzie? Kto był pomysłodawcą muralu i kim są artyści, którzy go tworzą? O tym i nie tylko rozmawialiśmy z autorką dzieła - Małgorzatą Bogucką.

Redakcja: Od kilku tygodni trwają prace nad muralem. Kto był jego pomysłodawcą?

Małgorzata Bogucka: Pomysłodawcą powstania muralu właśnie w tym miejscu jest Sebastian Burdzy. Oczywiście musiał uzyskać akceptację Rady Powiatu. Niestety, jaki proces myślowy doprowadził pana Burdzego do tego pomysłu - nie wiem. Cieszę się jednak, że taki pomysł powstał i dziękuję za to, że to mnie obdarzono zaufaniem i mogłam się podjąć, tak wielkiej pracy. Oczywiście najpierw powstał projekt graficzny, który został zatwierdzony przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Długo nie docierało do mnie, że rzeczywiście będę malowała tak dużą ścianę, aż w końcu prace przygotowujące dobiegły końca i już nie było odwołania. Temat muralu nie był jednoznaczny...

Red.: Mieszkańcy mogą jedynie domyślać się, co będzie tematem przewodnim muralu. Z pewnością jednak spodziewają się lokalnych, średzkich akcentów.

M. Bogucka: Temat muralu nie był precyzyjnie określony. Zasugerowano jednak, żeby znalazł się na nim Mikołaj Kopernik i może coś związanego z historią miasta, jego zabytkami i ze skarbem. Pomyślałam, że może z tego wyjść coś pompatycznego, sztywnego. Chciałam na ścianę przenieść moje obrazy, moje malarstwo, ale Kopernik... Czas poganiał i pan Burdzy też. Projekt, projekt... kiedy będzie projekt? Któregoś dnia na portalu społecznościowym pojawiło się, jako wspomnienie obraz Edwarda Gałustowa "Zabawa miastem". Obraz został namalowany, podczas jednego z dwóch międzynarodowych plenerów malarskich, organizowanych w latach 2011 i 2012 przez średzki dom kultury.

Wówczas mnie olśniło mnie. Zobaczyłam całą kompozycję, stylistykę i kolorystykę. Część tego pomysłu opierała się (i opiera) o malarstwo i rysunki wspomnianego artysty, od którego otrzymałam zgodę na wykorzystanie jego motywów w projekcie. Mało tego, powiedział, że jest tym faktem zaszczycony. Tak oto powstał projekt: inspiracja - Gałustow, kompozycja i wykonanie - Bogucka.

Red.: Jaki on będzie? Czego możemy się spodziewać? 

M. Bogucka: Myślę, że nasz mural będzie można oglądać godzinami, ponieważ wiele się na nim dzieje. Niemal każda postać i przedmiot to symbol. Poza znaczeniem, z jakim dany element był malowany, każdy będzie mógł znaleźć odniesienie do siebie, nie tylko do dziejów miasta.

Mural malowany jest w stylu dekoracyjnym, ilustratorskim. Jego wykonanie nie jest malowaniem obrazu na płótnie. Rodzaj farb narzuca nam technikę. Trzeba też myśleć o tym, że oglądany będzie i z bliska i z dużej odległości. Mimo że z odległości wiele detali nie będzie widocznych, to i tak są malowane z wielką starannością, ponieważ to diabeł tkwi w szczegółach. To właśnie te szczegóły  dają ten niezwykły efekt kolorystyczny, wrażenie ruchu poprzez drgania przenikających się barw. Nie osiągnęłabym takiego efektu w takim czasie, gdyby nie pomóc wielu osób, w tym młodzieży, która tworzy moją grupę warsztatową. Najbardziej aktywni młodzi artyści to: Nikola Rolka, Natalia Myszkowska, Marcin Masalski, Katarzyna Leszczyńska i Oliwia Mytych. Ogromną pracę wykonała też Nina Burdzy.

Red.: Co jest największą trudnością w tym przedsięwzięciu?

M. Bogucka: Malowanie tego muralu na rusztowaniu, to jak przeniesienie się do innego świata, szczególnie wtedy, kiedy jest możliwość skupienia się na pracy. Człowiek znajduje się na fali, która niesie go wraz z kolorami i myślami, wyłącza się fizjologia, duchowość bierze górę nad cielesnością. Niezwykłe przeżycie. Zmęczenie czuję się dopiero po zejściu z rusztowania.

W miarę malowania wyobraźnia rozbudza się coraz bardziej, dlatego mural ten można by malować bez końca. Niestety, trzeba będzie zakończyć pracę nad nim najpóźniej 13 sierpnia, ponieważ 14 sierpnia będzie oficjalne odsłonięcie, na które zapraszamy wszystkich.

echo

REKLAMA